Программа цифровой грамотности 50+: common mistakes that cost you money

Программа цифровой грамотности 50+: common mistakes that cost you money

Jak programy cyfrowej edukacji 50+ mogą kosztować więcej niż pomagają

Moja znajoma Teresa z Krakowa zapisała się na kurs komputerowy dla seniorów. Po trzech miesiącach i 1200 złotych później nadal nie potrafi zrobić przelewu online. Dlaczego? Bo nikt nie powiedział jej, że istnieją dwa zupełnie różne podejścia do nauki cyfrowej dla osób 50+ – i wybór niewłaściwego może was sporo kosztować.

Mówimy tutaj o realnych pieniądzach: kursy trwające miesiącami zamiast tygodni, wielokrotne opłaty za te same podstawy, a przede wszystkim – utracone korzyści z niekorzystania z bankowości internetowej czy e-recept. Policzmy sobie: prowizja za przelew w okienku to 5-8 złotych. Razy 10 przelewów miesięcznie przez rok to już prawie 1000 złotych w błoto.

Podejście tradycyjne: szkolenia grupowe w instytucjach

Zalety tradycyjnych programów

Wady, które potrafią zaboleć portfel

Realna cena: pozornie darmowy kurs może wygenerować 500-800 złotych kosztów pośrednich w ciągu trzech miesięcy. A przede wszystkim – opóźnia moment, kiedy zaczniesz realnie oszczędzać na cyfrowych usługach.

Podejście praktyczne: nauka indywidualna z konkretnym celem

Zalety uczenia się "pod siebie"

Pułapki samodzielnej nauki

Realna cena: jeśli traficie na złe źródła lub zbyt szybko się poddacie, możecie wydać 300-600 złotych na prywatne lekcje ratunkowe.

Porównanie bezpośrednie

Kryterium Kursy instytucjonalne Nauka indywidualna
Czas do pierwszych rezultatów 6-12 tygodni 3-7 dni
Całkowity koszt (3 miesiące) 500-1200 zł (z dojazdami i materiałami) 0-400 zł (jeśli korzystacie z pomocy bliskich)
Dopasowanie do potrzeb 20-30% materiału rzeczywiście przydatne 100% tego, czego potrzebujecie
Ryzyko porzucenia Niskie (zobowiązanie wobec grupy) Wysokie (brak zewnętrznej motywacji)
Bezpieczeństwo cyfrowe Systematycznie omawiane Musicie szukać sami

Co naprawdę działa (bez ściemy marketingowej)

Po rozmowach z 30+ osobami 50+, które przeszły przez różne formy nauki cyfrowej, wyłania się jeden wzorzec: najlepiej działa hybrid.

Zapisujecie się na krótki, intensywny warsztat (2-3 spotkania) skupiony na jednej rzeczy – powiedzmy bankowość internetowa. To daje wam podstawy i – co ważniejsze – kontakt do instruktora na wypadek problemów. Koszt: 150-300 złotych.

Potem ćwiczycie w domu z pomocą kogoś bliskiego. Nie uczcie się wszystkiego naraz. Miesiąc tylko na przelewy. Następny miesiąc na e-recepty. Kolejny na komunikatory.

Unikajcie jak ognia kursów "od zera do bohatera", które obiecują nauczyć was wszystkiego w 20 lekcjach. To przepis na frustrację i zmarnowane pieniądze. Mój teść wydał 900 złotych na taki kompleksowy kurs i po dwóch miesiącach nadal prosi mnie o wysłanie maila w jego imieniu.

Najdroższy błąd? Zwlekanie. Każdy miesiąc bez umiejętności cyfrowych to około 80-150 złotych przepalonych na prowizje, dojazdy do urzędów i droższe usługi. W ciągu roku robi się z tego prawie 1500 złotych. Można za to kupić przyzwoity laptop.